Artykuły

Wiercenie i frezowanie punkt po punkcie

Bardzo dobry jest bezkońcowy system prowadzenia, albowiem cały czas element jest przyciśnięty rolkami do formatki, a taśma bezkońcowa jest sterowana poprzez enkodery z przodu i z tyłu.

Pomimo widocznego w halach produkcyjnych przywiązania Andrzeja Fabera – właściciela firmy FAFOR z Brodów koło Kalwarii Zebrzydowskiej, od 2005 r. producenta frontów meblowych, a od paru lat także mebli składanych z MDF – do maszyn Grupy Homag, najnowszym zakupem firmy jest wiertarko-frezarka automatyczna POINT 2 firmy Vitap, której przedstawicielem w Polsce jest przedsiębiorstwo ITA z miejscowości Krze Duże.

– W związku z zamiarem zakupu kolejnej maszyny do wiercenia frontów, przyjrzeliśmy się centrum Point 2 firmy Vitap, ponieważ posiadana solidna wiertarka BHX 055 Optimat firmy Weeke stała się wąskim gardłem w procesie produkcji frontów – mówi Konrad Faber, kierownik produkcji. – Na pilarce HPP 230 możemy dociąć odpowiednią ilość formatek z płyty MDF i potem zrealizować proces okleinowania krawędzi na okleiniarce firmy Brandt. Natomiast wolniej proces wiercenia realizowany był na centrum firmy Weeke, ponieważ przed każdą obróbką maszyna bazuje element, co wydłuża proces wiercenia kilku otworów w formatce. Dlatego niezbędne było jego wsparcie.

Z Dremy do Brodów

Firma zainteresowała się centrum włoskiego producenta i po tegorocznych targach Drema eksponowany egzemplarz maszyny trafił do producenta w Brodach.

– Po kilku tygodniach pracy wydaje się, że wybór był właściwy – ocenia kierownik produkcji. – Szerokości wiercenia elementów na maszynie Point 2 są wystarczające do produkcji elementów mebli standardowych. Maszyna jest na razie wykorzystywana na jedną zmianę, co zaspokaja nasze potrzeby. Jej obsługa jest bardzo prosta, a pracownik ją obsługujący nie miał problemów z poznaniem programu. Szybko wprowadził parametry wierceń i frezowań w różnych frontach, albo-wiem centrum Vitap w naszej wersji posiada też funkcję frezowania. Ten zakres funkcji jest wystarczający dla naszej produkcji, dlatego zrezygnowaliśmy z zakupu wiertarek, oferowanych przez innych producentów, które mają nawet po 14 funkcji, jednak z połowy i tak ni-gdy byśmy nie korzystali. Ponadto, możliwość zmiany zbyt wielu wierteł czy frezów zwykle pochłania maszynie trochę czasu, a nam za-leżało na dosyć szybkiej realizacji kilku określonych wierceń i frezowań pod zawiasy. Na tej maszynie można wybrać określony program wierceń w określonej serii frontów, po czym może być wybrany inny program i centrum może natychmiast obrabiać formatki o takim samym lub innym rozmiarze. To funkcja idealna dla naszych zamówień, ponieważ przeważają zamówienia przekazywane do sklepu internetowego. Nie są to zwykle wielkie serie, więc łączymy zamówienia, żeby jednocześnie produkować choć po dwadzieścia kompletów mebli. Maszyna Point 2 jest niezastąpiona pod względem wydajności i niezawodności. Zajmuje też mało miejsca i nie wymaga wysoko wyspecjalizowanego personelu. Możliwe jest na niej optymalizowane cięcie elementów, wiercenie w pięciu płaszczyznach i wykonywanie rowków oraz obróbka formatowania i frezowania na czterech bokach.

Cięcia za pomocą frezu umożliwiają równoczesne formatowanie dwóch stron elementu. Możliwe jest cięcie paneli o małej grubości do spodów szuflad i tyłów mebli o grubości minimalnej 4 mm, z zaokrągleniem narożników. Maksymalna szerokość obrabiania każdym narzędziem wynosi 920 mm.

Operator podaje i odbiera

– Możliwość frezowania przelotowego elementów to też istotna zaleta – dodaje Wojciech Kulis, przedstawiciel handlowy ITA. – Maszyna potrafi przelotowo frezować element za jednym przejściem od dołu do góry diamentowym frezem palcowym. Ma możliwość obrabiania małych elementów – 70 mm szerokości i 10 mm wysokości, natomiast minimalna długość to 250 mm. Wszystko to powoduje, że można wykonywać elementy pojedyncze lub jeden za drugim i każdy może być inny. Równie dobrze może być realizowana produkcja wielkoseryjna. Centrum z nowym sterowaniem jest o 40 proc. szybsze od poprzedniczek i o około 15 proc. szybsze od konkurencyjnych maszyn.

Centrum w Brodach jest w wersji z powrotem elementu do operatora, dlatego wystarcza jednoosobowa obsługa. Ale dostępna jest także opcja przelotowa i wówczas obrobiona formatka wysuwa się z drugiej strony maszyny, jest odbiera-na przez drugiego pracownika albo opada na przenośnik.

– Trochę pracy jest na początku z utworzeniem biblioteki programów na własne potrzeby, jednak później praca jest bardzo efektywna – podkreśla kierownik produkcji.

Centrum posiada cztery osie sterowane numerycznie: w osi X realizowane jest prze-suwanie panelu, w osi Y – przesuwanie głowicy, w osi Z – wiercenie i frezowanie panelu.

Czujnik laserowy, sterowany przez program, służy do odczytu końca panelu w celu uzyskania jednakowej odległości, dla idealnego po-łączenia elementów pionowych i poziomych. Zastosowano laser najnowszej generacji z nadajnikiem i odbiornikiem, bez widocznego światła lasera, odporny na zapylenie i niereagujący na różnice pomiędzy obrzeżami lub kolorami. Główne dane zawsze są widoczne na ekranie, a niezawodność obróbki zapewnia kontrola krzyżowa pomiędzy parametrami a zadaniem do wykonania.

Firma rodzinna Fafor istnieje od 1992 r. Początkowo wytwarzała okleiny i obłogi z drewna liściastego i iglastego. Od 2005 r. działalność poszerzono o produkcję frontów meblowych z MDF foliowanych na prasie Bürkle, zaś od 2012 r. wykonywane są meble w elementach, początkowo dla sklepu internetowego, a potem dla sieci handlowej. Są to kuchnie i meble pokojowe. Z czasem ofertę poszerzono o sprzedaż płyt okleinowanych naturalnymi okleinami, obrzeży z naturalnej okleiny, frontów meblowych i akcesoriów. Dziś produkcja frontów meblowych jest głównym filarem działalności, dlatego wprowadzane są najnowsze technologie i maszyny wiodących producentów.

Źródło: Gazeta Przemysłu Drzewnego – październik 2014
Tekst i Foto: Janusz Bekas